Ile potrzebujesz par butów do biegania?

Na pytanie „Ile potrzebujesz par butów do biegania” część zapewne odpowie „Jak najwięcej!!”. OK, fajnie by było gdyby każdy miał w domu duży wybór butów do biegania. Niestety jest inaczej i większość biegaczy ma w użyciu jedną góra dwie pary butów. A skoro tylko jedna czy dwie to od czego zacząć?

REKLAMA

Jeśli chcesz mieć jedną parę butów?

Kup buty treningowe do biegania po asfalcie. W sklepach czy to stacjonarnych czy internetowych podpisane są po prostu „buty treningowe”. To te których jest najwięcej. One też będą najbardziej uniwersalne.

Warto tylko abyś zwrócił uwagę na bardziej agresywny bieżnik. Tym bardziej jeśli to będzie twoja jedyna para butów do biegania. Dzięki temu but będzie miał lepszą przyczepność na trudniejszej nawierzchni. Dzięki temu but będzie bardziej uniwersalny i posłuży w każdych warunkach. Czy to szutrowa druga, czy dukt leśmy czy mniejsze błoto. Dzięki temu też będzie się nieźle sprawował w śniegu i będziesz mógł w nim biegać całe lato i zimę.

Do wyboru takich butów warto podejść profesjonalnie i poważnie. Tym bardziej jeśli będą to Twoje pierwsze buty do biegania. Czyli nie warto zaczynać od wpisywania w Internecie hasła „buty do biegania” i kupowania czego popadnie, to znaczy tych które są najładniejsze. Bo bardzo rzadko to co najładniejsze będzie dla Ciebie najlepsze. Tym bardziej jeśli to będą Twoje pierwsze buty do biegania.

Aha… Warto też by ktoś określił Twój typ stopy czyli czy masz stopę supinującą (uciekającą w kostce na zewnątrz), pronującą (uciekającą w kostce do wewnątrz) czy neutralną (nie uciekającą na boki). A może masz jedną stopę neutralną a drugą pronującą? Takie przypadki też znam i dlatego warto udać się chociażby do specjalistycznego sklepu biegowego aby określić jaki typ stopy się posiada. A od typu stopy zależy jakie buty będą dla ciebie najlepsze, bo jeśli masz stopę nadmiernie pronującą potrzebujesz butów ze stabilizacją. To tak w skrócie.

Buty do biegania - treningowe

Ale…

Jeśli chcesz mieć drugą parę butów?

Kup buty terenowe. Będziesz je miał na wszystkie te biegi gdzie pierwsza para będzie zbyt delikatna. Buty terenowe z zasady mają bardziej agresywny bieżnik, a więc nie musisz się martwić o przyczepność. Buty terenowe z zasady mają też bardziej zabudowaną cholewkę, a więc też dłużej ochronią stopy przed zimnem. Wreszcie, buty terenowe z zasady nie posiadają (albo prawie nie posiadają) stabilizacji w podeszwie, a więc nie ma znaczenia czy masz stopę supinującą, pronującą czy neutralną.

Taki but przyda ci się raz że w zimie kiedy warunki będą gorsze oraz latem w terenie. Będziesz mógł w nich bezpiecznie pobiegać wszędzie poza asfaltem. Po lasach, przełajach a nawet górach… A wiadomo, że bieganie w urozmaiconym terenie bardzo wzmacnia mięśnie.

Buty do biegania - terenowe

Ale…

Jeśli chcesz mieć trzecią parę butów?

To kup sobie buty treningowo-startowe, lekkie treningowe lub wręcz startowe. Grunt aby były to buty lżejsze od tych treningowych. Często też są to buty z obniżonym dropem, czyli mniejszą różnicą wysokości między piętą i palcami. Buty te też mniej stabilizują stopę i mają mniej amortyzacji ale za to bywają piekielnie dynamiczne. Biega się też w nich zdecydowanie szybciej.

Takie buty przydadzą ci się na zawody gdzie będziesz walczył o każdą sekundę. Przydadzą ci się też na szybkie treningi i interwały gdzie będziesz szlifował szybkość. Na co dzień jednak nie warto w nich biegać. Na codzienne długie i wolne biegi masz buty treningowe.

Najbardziej wyżyłowane i najlżejsze startówki mają tylko jeden minus. Szybciej się zużywają od butów treningowych czy treningowo-startowych. Ale w sumie to but tylko do startów, więc nie jest (a raczej nie powinien być) często używany.

Ja aż tak szybki nie jestem więc typowych butów startowych nie posiadam i wszystko co mam mieści się w charakterystyce „butów treningowo-startowych” zwanych też „butami lekkimi treningowymi”.

Buty do biegania - treningowo-startowe

Ale…

Jeśli chcesz mieć jeszcze jedną parę butów?

To kup te, na które masz ochotę, albo te które potrzebujesz. Są to buty które się najszybciej zniszczyły lub po prostu przebiegły już swój 1000 kilometrów i się ubiły. Najczęściej najbardziej potrzebne są buty na nawierzchnię po której najczęściej biegasz. Dla tych biegających po asfalcie będą to „buty treningowe” dla tych biegających w terenie będą to „buty terenowe”. Warto wtedy mieć dwie pary na asfalt i nimi żonglować.

A jak nie jesteś pewny co wybrać, to teraz już możesz po prostu wybrać buty które są najładniejsze…

REKLAMA

7 myśli na temat “Ile potrzebujesz par butów do biegania?

  • 26.07.2014 o 13:26
    Permalink

    Bardzo fajny, rzetelny artykuł 🙂 Szkoda tylko że w praktyce zakup dobrych butów nie jest taki łatwy i często można trafić na podróbki, zwłaszcza w sklepach internetowych. Oczywiście w internecie jest wiele artykułów typu http://szczepanradzki.pl/tag/podrobki/ (swoją drogą dość przydatna stronka ;)) które powinny pomóc nam rozpoznać podróbki, ale niestety takich oszustw jest teraz coraz więcej i nabierają się na nie zwłaszcza początkujący, niedoświadczeni biegacze. Więc może możemy liczyć na jakiś post od Ciebie na ten temat? 🙂

    Odpowiedz
    • 26.07.2014 o 14:58
      Permalink

      Co bym nie napisał i kto by tego nie przeczytał to i tak ludzie będą trafiać na podróbki. Niestety kryterium pieniędzy jest tu kluczowe. Niektórzy chcą mieć wygodne buty, wyłącznie danej marki, z maksymalną amortyzacją, w kolorze zielonym i jeszcze za max 200 złotych. No sorry!! Za jakość trzeba zapłacić. Są promocje na których można coś z najwyższej półki dostać za 300-400 złotych. Ale jak ktoś but, który w katalogu kosztuje 600 zł kupi w Internecie za 150 zł to sorry. Takich promocji praktycznie nie ma…

      Odpowiedz
  • 27.07.2014 o 21:01
    Permalink

    Ja mam dwie pary butów. Te w których biegałem kiedyś i te w których biegam aktualnie. Kiedyś ludzie biegali i nie potrzebowali tysięcy par butów. OK, jest taka możliwość, fajnie, ale nie popadajmy w paranoję.

    Stopa tak się profiluje i układa, jakie buty nosimy. Jeżeli przyzwyczai się do miękkości będzie „leniwa”. Jeżeli będzie miała trudniej, wraz z następnymi treningami rozbuduje mięśnie, żeby było bezpiecznie …

    Co do wyboru butów. Osobiście niekoniecznie patrzę na markę buta. Z zasady NIE KUPIĘ buta przez internet, nie przymierzając go wcześniej. But nie ma być ładny, nie ma być dobrze opisany. But MUSI BYĆ WYGODNY, LEKKI. Być może wymogło to na mnie moje płaskostopie, ale tak mam i się tego trzymam 😉

    Co do podróbek, osobiście spierałem się z kolegą w pracy, który z uporem maniaka próbował mi wmówić, że buty w linku poniżej są oryginalne i to super okazja 😉 Chętnie pooglądam jak już przyjdą 😉

    http://allegro.pl/hit-buty-salomon-nowe-speedcross-3-najtaniej-i4454468372.html

    Pozdrawiam
    Maciek 🙂

    Odpowiedz
      • 28.07.2014 o 07:58
        Permalink

        Jak zamówi, zdam relację 😉 Będę za nim chodził z aparatem i relacjonował, jak ścierają nogi 😀

      • 28.07.2014 o 11:40
        Permalink

        Widziałem kiedyś podróby Salomonów – podeszwa starła się po miesiącu użytkowania 😉 Możesz być spokojny o swoje nogi – raczej nie zdążysz ich zetrzeć 😉

    • 29.09.2014 o 11:40
      Permalink

      Jak można kupić buty prosto z Azji…, naprawde nie wiem kto sie na to nabiera…

      Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *