Ostatnio sporo pisałem o butach. Ale buty to nie wszystko. Do butów trzeba mieć… skarpety! Albo stopki. Na przykład firmy Nessi. Stopki te pojawiły się już na blogu przy okazji Nike LunarGlide+ 4, gdzie towarzyszyły butom w ich sesji zdjęciowej. Pojawiają się też regularnie na moich nogach podczas treningów. Ostatnio biegam w nich niemal codziennie.
Oto jest! Kolejna, czwarta już odsłona księżycowych butów Nike’a – Nike LunarGlide+ 4. Buty łączące w sobie dwie innowacyjne technologie: Nike Flywire oraz Dynamic Supprort. Ta pierwsza, ma zapewniać maksymalne dopasowanie buta do stopy. Ta druga, wspierać stopę i amortyzować kolejne biegowe kroki aby bieg był komfortowy jak nigdy wcześniej. A czy był? O tym poniżej. […]
Jeszcze nigdy nie miałem książki z dedykacją. Ta jest pierwsza i to od razu z dedykacja jakże ambitną. Nie takie zwykłe „Powodzenia!” czy „Ukończenia maratonu!” ale „Do zobaczenia na trasie triatlonu!”. No i co ja biedny mam zrobić? Trenować! Trenować! I jeszcze raz trenować! Aha! I trzymać kciuki za autora – Łukasza Grassa, który właśnie […]
Moje ulubione. Pierwsze prawdziwe buty do biegania. Zwane też, z racji koloru, smerfnymi. Buty, które obiecywałem sobie opisać już kilka tygodni lub nawet miesięcy temu. Buty, które mają na swoim koncie już kilka życiówek i które, jestem pewien, że jeszcze kilka innych wyników poprawią. Buty, w których biega mi się doskonale i które są niemal […]
Ekran dotykowy, przesyłanie bezprzewodowe, alerty wibracyjne czy funkcja Training Effect to tylko pierwsze pozycje z długiej listy zalet najnowszego Forerunnera 610. Ten niepozorny, lecz rozbudowany zegarek, kryje w sobie wszystko, czego tylko może potrzebować biegacz na treningu. I to zarówno ten zaawansowany jak i kompletny nowicjusz. Dzięki love2tri.pl miałem możliwość przetestowania jego możliwości.
Adidas Supernova Glide 4 to jak już kiedyś wspomniałem: „najnowsze dziecko adidasa, jeśli chodzi o treningowy but na asfaltowe drogi. But stworzony do nawijania dziesiątek i setek kilometrów asfaltu, co dla mnie, jako zatwardziałego maratończyka, jest solą biegania.” Supernovy to pierwsze buty, które mam przyjemność testować. Przez pierwsze trzy tygodnie przebiegłem w nich prawie sto […]
Ostatnimi czasy, moja skrzynka mailowa roi się od maili z pytaniami o buty. Pytania są różne formułowane, lecz dotyczą jednego tematu, zdjęcia butów. Najczęstszym pytaniem, jakie przewija się w mailach jest: „Paweł! Jak to jest z tym twoimi zdjęciami butów?” lub też wprost „Czy mógłbyś zdradzić, jak robisz takie dobre zdjęcia butów?” Otóż… Mogę zdradzić. […]
Forrest Gump – bohater powieści i film opowiadający historię poczciwego amerykańskiego idioty, który zrządzeniem losu trafia wszędzie tam, gdzie dzieją się przełomowe losy świata. Jest żołnierzem w Wietnamie, światowej klasy pingpongistą, leci w przestrzeń kosmiczną oraz dorabia się majątku w przemyśle krewetkowym. Ale przede wszystkim wszyscy znamy go ze słynnego: „Run! Forrest, run!”.
Na biurku przede mną leży pulsometr. Nie, nie żaden nowy, ten… mój. Stary, dobry, sprawdzony Beurer PM25. Dostałem go od św. Mikołaja na ostatnią gwiazdkę. Jak dotąd przebył ze mną grubo ponad 3000 kilometrów. Nie oszczędzaliśmy się. Biegałem z nim w upalne i duszne popołudnia, w zimne i mgliste poranki, w jasny dzień i w […]
Takie są już uroki biegacza, że od czasu do czasu potrzebuje nową zabawkę. Odkąd zacząłem się zastanawiać nad jakimkolwiek ultra, zabawką, która za mną „chodziła” był camelbag. Zabawka ta za mną chodziła i chodziła, aż po kilku wizytach w Decathlonie, kupiłem plecak Quechua Diosaz 10 Raid. Nie wiem, kto nazwę układał, ale zagmatwać mu się […]
Jak by na niego nie spojrzeć, to najtańszy but biegowy świata. No może nie najtańszy całkowicie, ale najtańszy z tych, co posiadają jakąś rozpoznawalną markę. Kosztuje całe 49,99 zł. Nie jest to dużo. To jest nic, jeśli chodzi o buty biegowe, ale to już nie jest bezimienny bazarowy bucik. But zasadniczo jak podaje producent: „dla mężczyzn biegających rekreacyjnie po drogach asfaltowych i polnych”. Zasadniczo tak. Choć ja sam osobiście jego definicję mocno nagiąłem.