Nazwałem ją legendarną. But, którego odkąd znam, zmienia się niewiele i cały czas jest bezpieczną ,,pierwszą startówką” i uniwersalnym butem treningowo-startowym. W dobie coraz większej ilości karbonowych butów jest to jeden z klasyków w starym, dobrym stylu.
Nike i bieganie w terenie? Nie wszystkim takie połączenie się podoba, ale faktem jest, że od kilku lat w Nike mamy w terenie jasny podział. Na lekki trail i służące do wszystkiego – Pegasus Trail. Na trudny trail i długie dystanse – Wildhorse. Na trudny trail i krótkie dystanse – Terra Kiger.
Powiedzieć, że Boston się zmienił, to jak nie powiedzieć nic. Pomiędzy Bostonem 9, a Bostonem 10 jest przepaść, jak pomiędzy startem na milę, a w maratonie. Biega się i tu i tu, ale to zupełnie inne bieganie. Tak samo jest z Bostonem. W ,,dziewiątkach” i ,,dziesiątkach” biega się kompletnie inaczej. To zupełnie inne buty.
Optymalny – to słowo nasuwa mi się na myśl, kiedy patrzę na wszystkie modele On stojące pod moją szafą. Optymalny zarówno pod kątem amortyzacji, stabilności i dynamiki. Idealny jako uniwersalna treningówka dla ,,mieszczuchów”, którzy nie wybiegają za często poza miasto na szutrowe drogi.
Jesienią w Sklepie Biegacza jednym z częstszych pytań jest te o buty zimowe. Jakie będą dobre kiedy zacznie padać deszcz? Jakie, kiedy spadnie śnieg? Jakie będą na tyle ciepłe, że nie zmarzną mi stopy? Czy buty można podzielić na letnie i zimowe? Co roku pytania są dokładnie takie same. Odpowiedź nie jest jednak tak jednoznaczna jak w przypadku opon samochodowych.
Gdybyście zapytali dlaczego go lubię, musiałbym się zastanowić jak to ująć w słowa. Zacząłbym prawdopodobnie od bezpieczeństwa, bo bardzo dobrze spisuje się na ,,twardym” trailu. Wspomniałbym o dynamice, bo jak na terenówkę ma jej ,,całkiem, całkiem”. Skończyłbym na przewiewnej cholewce, która dodatkowo po kilkuset kilometrach, nadal wygląda znośnie…
Półtora roku korzystania z zegarka i premiera jego następcy, to bardzo dobry czas, aby podsumować moją dotychczasową przygodę z Corosem Vertixem. Co mi się miało w nim spodobać już się spodobało. Do czego się nie przekonałem to już zdania nie zmienię. To czego przez półtora roku nie włączyłem, to już nie użyję. Widocznie nie było mi potrzebne.
For di forłard – tak powinno się czytać nazwę tego buta. Nie jest to pierwszy but z podeszwą drukowaną w technologii 3D. Przyciąga oko, rodzi ciekawość. Osiem lat temu nie dało się nie zauważyć, że boost to jest coś nowego w butach do biegania. Teraz nie da się przejść obojętnie wobec 4D.
Nie, nie biegłem w Maratonie Warszawskim. Zostało to postanowione dokładnie 3 tygodnie temu. Nie dlatego, że nie dałbym rady go przebiec, ale nie dałbym rady go przebiec w satysfakcjonujący mnie sposób. Satysfakcjonujący oznacza zakręcenie się w czasie około 3:30, a najlepiej poniżej 3:28, czym poprawiłbym swoją życiówkę na tym dystansie.
Z typowo treningowymi Asicsami nigdy nie było mi po drodze. Nie przekonałem się do Nimbusów, nie przekonałem się do Cumulusów. W ostatnim czasie do testów trafił flagowy model łączący maksymalną amortyzację ze stabilizacją czyli model Gel-Kayano. Jak się w nich biegało? Co mi się w nich spodobało a co niekoniecznie? O tym za chwilę.
Treningowe, startowe, terenowe – idealnie byłoby mieć po jednej parze z każdego z tych typów butów. Można wtedy dobrać sobie buty do każdego rodzaju treningu. Na szybki trening startowe, w las terenowe, na luźne rozbiegania treningowe. A co gdyby w las pobiec w „asfaltowych”? Albo w tych „szybkich” pobiec bardzo spokojne rozbieganie?! Herezja?!
FuelCell Rebel v2 to druga generacja lekkiego buta treningowego. Bardziej miękka od poprzednika. Bardzo naturalna i dosyć minimalistyczna konstrukcja, która może być butem treningowym, ale moim zdaniem dużo lepiej sprawdzi się przy nieco szybszym bieganiu niż przy truchtaniu.
Salomon Index.01 reklamowane są jako buty w pełni przystosowane do recyklingu. Jednocześnie ma to być cały czas pełnoprawny but do biegania. Co wyszło z takiego połączenia i czy warto się nad nimi pochylić? Co oferują jako but do biegania? Jak wygląda w praktyce ich stuprocentowy recykling?
Większość może nie pamięta tych czasów ale zanim otworzyliśmy Sklep Biegacza na Powiślu, będący nazwany wówczas Biegową Stolicą Polski, to biegowe serce biło właśnie na Żoliborzu. Dziś ta lokalizacja znika z mapy. Sklep Biegacza Warszawa Żoliborz został zamknięty.
Nie prowadzę niestety statystyk ile w jakich butach przebiegłem. Zbyt leniwy na to jestem. Gdybym jednak prowadził to w ciągu ostatniego półrocza na podium znalazłaby się… Diadora!! Dokładnie Mythos Fly 2, który to dostałem jakieś półtora roku temu. Tutaj możecie przeczytać o nich więcej. Na rynku są już jego następcy a ja właśnie „dojechałem” jego drugą generację.
Kiedy pierwszy raz zobaczyłem nowego Carbon X i jego tył podeszwy pacnąłem się w czoło i pomyślałem że jeden z moich ulubionych butów treningowo-startowych został właśnie zepsuty. Nic bardziej mylnego. Na stopie to nadal ten sam lekki i przyjemny but z miłym dynamicznym przetoczeniem. Choć nie identyczny z poprzednikiem.
Zapomniałem… Kompletnie zapomniałem – pomyślałem kiedy wolnym krokiem wracałem do domu z luźnego dziesięciokilometrowego rozbiegania. Zapomniałem, że dokładnie 10 lat temu pewne mało składne zapiski stały się blogiem. Tak, właśnie tym który macie teraz przed oczami.
Nie może być zbyt łatwo w ofercie butów biegowych Nike. Od kilkunastu lat mamy model Zoom Vomero. Od dosłownie kilku takie modele jak Infinity Run czy Miler React. Jest też wciąż nieśmiertelny Pegasus. I co? I w tym momencie Nike wchodzi całe na biało i daje biegaczom buta jeszcze bardziej miękkiego.